Protest przeciwko wojnie w Kurdystanie


Ostatnia sobota, the 3. grudzień, zademonstrowano np 110 Ludzie w Kassel wobec ataków armii tureckiej w Kurdystanie. Do demonstracji nawoływała m.in. grupa Kassel z inicjatywy „Kobiety Obrony Rożawy”., Federacja Demokratycznych Stowarzyszeń Robotniczych (DIDF) oraz lokalne stowarzyszenie kurdyjskie.

Powód demonstracji był od tego czasu 19. Trwające ataki Turcji na miasta i wsie w północno-wschodniej Syrii i północnym Iraku z 11 listopada. Sam na 3. Armia turecka ma co najmniej grudzień 46 Wsie zbombardowane, – głosi niedawny komunikat mediów- oraz Centrum Komunikacji Syryjskich Sił Demokratycznych. Były nawet dzień wcześniej 83 były osady i wsie, którzy zostali zaatakowani działami artyleryjskimi i dronami.

Za pomocą haseł i muzyki demonstracja przeniosła się najpierw do siedziby Partii Zielonych w Kassel, który jest raczej ukryty w niepozornym budynku przy Sickingenstrasse. Tam mówca symbolicznie zwrócił się do Zielonych, z tych, teraz w gestii rządu, Pomimo obietnicy „feministycznej polityki zagranicznej” w tej kwestii nie słychać nic poza polityką ustępstw wobec Turcji. Kontynuowaliśmy podróż przez centrum miasta i w końcu bez żadnych incydentów dotarliśmy do końcowego rajdu na głównym dworcu kolejowym.

Rzekoma obrona przed terroryzmem

Zamachy bombowe w regionie kurdyjskim są uzasadnione rzekomym „antyterroryzmem”. Zaledwie kilka godzin po eksplozji na ulicy handlowej w Stambule 13. W listopadzie młoda kobieta została przedstawiona opinii publicznej jako podejrzana o zabójcę, którzy otrzymali rozkazy od PKK. Rzekome zeznania kobiety rodzi jednak wiele pytań, – powiedzieli zarówno urzędnicy PKK, jak i syryjsko-kurdyjskiego PYD, nie mieć żadnych powiązań z podejrzanym o zabójcę.

Niemniej jednak atak w Stambule stanowi obecnie mile widzianą wymówkę dla armii tureckiej, do bombardowania obiektów wojskowych i cywilnych w syryjskiej i irackiej części Kurdystanu. Obozy dla uchodźców były jednym z celów pierwszych fal ataków, elektrownia, klinika koronowa i magazyn pszenicy. Szczególnie mocno ucierpiało miasto Kobanê, które jak żadne inne miejsce w regionie stanowi punkt zwrotny w walce z Państwem Islamskim.

Wiele osób jest obecnie zaniepokojonych, że w związku z obecnymi atakami armia turecka przygotowuje ofensywę lądową na dużą skalę. Nie jest to całkowicie nieprawdopodobne, Turecki szef państwa Erdogan grozi kurdyjskim strukturom samoobrony w Syrii „eksterminacją” i wolałby raczej dzisiaj niż jutro wysłać czołgi i żołnierzy przez granicę.

Użycie trującego gazu

Demonstracja wkomponowała się także w międzynarodowe dni akcji, zwrócenie uwagi na zbrodnie wojenne popełnione przez armię turecką w Kurdystanie, a zwłaszcza użycie przez nią trującego gazu. Doniesienia napływają już od kilku miesięcy, że tureckie wojsko używa trującego gazu, do walki z partyzantami kurdyjskimi. Do tej pory organizacja opowiadała się za zakazem broni chemicznej (OPCW) ale odmówił, poważnie traktować te raporty i badać próbki z pozycji partyzantów. Milczenie społeczności międzynarodowej zachęca Turcję do takiego działania, nie ponosić odpowiedzialności za swoje zbrodnie wojenne, głosi wezwanie od Obrony Kurdystanu. Dlatego zdecydowali, z dniami akcji od 30. Listopad – Dzień ONZ ku pamięci wszystkich ofiar broni chemicznej – do godz 3. przez wielu grudzień zdecentralizowane akcje i demonstracje zwrócić na to uwagę.

Oprócz ataków armii tureckiej tematem demonstracji były także ataki reżimu irańskiego. Zwłaszcza kurdyjskie miasta w północno-zachodnim Iranie, gdzie protesty były szczególnie gwałtowne po śmierci młodej Kurdyjki Jiny Mahsa Amini, w ostatnich tygodniach zostały dosłownie odcięte od społeczeństwa, a ludność została zaatakowana przez irańskie siły bezpieczeństwa. W tej sprawie w Kassel odbywają się także cotygodniowe protesty.


"Jin, Życie, Wolność"